logotyp

Recenzje

Tekst wprowadzający do kategorii

SKN Psychoterapii „Dialog” ma przyjemność przedstawić kolejną z serii recenzji książek o tematyce psychoterapii. Tym razem jest to „Terapia przez pisanie" autorstwa Jamesa Pennebakera i Joshua’y Smytha - więcej informacji o książce można znaleźć na stronie wydawnictwa: link.

TERAPIA PRZEZ PISANIE

James Pennebaker i Joshua Smyth, prekursorzy terapii przez pisanie, przestawiają przegląd badań wokół fenomenu, jakim jest pisanie ekspresywne. 

Terapia przez pisanie, czyli pisanie przez 15-20 minut przez kilka dni o swoich najgłębiej skrywanych przeżyciach, od lat fascynuje swoją wyjątkowością. Lektura prezentuje przegląd badań udowadniających skuteczność ekspresywnego pisania w wielu dziedzinach, w których zastosowano ten rodzaj terapii. Udowodniła ona swoje działanie pomocnicze w sprawach zdrowotnym czy takich sytuacjach, jak poszukiwanie pracy. W pewnych wypadkach pisanie ekspresywne ma działanie profilaktyczne, w innych pomaga uporać się z przeżytymi zdarzeniami. Różnorodność zastosowań tej terapii możemy podziwiać, podążając za podziałem redakcyjnym książki – każdy obszar działań został potraktowany jako osobny rozdział.

Liczba zgromadzonych badań jest imponująca, lecz w trakcie czytania nie traci się przez to tempa. Autorzy w bardzo przystępny sposób tłumaczą pobieżnie podstawy biologii i psychologii, nie zanudzając przy tym bardziej obeznanego w tych tematach czytelnika. Płynnie opisują też najistotniejsze dla sprawy badania, wskazując na to, co w nich może być dla danej teorii szczególnie istotne. Czytelnik ma do wyboru dwie ścieżki: przyjemniejszą, podążanie za narracją autorów i trudniejszą, ze zgłębianiem przypisów. Taki podział możliwy jest dzięki przerzuceniu przypisów na koniec książki. Co więcej, nie są to same odniesienia: każde badanie ma krótki komentarz odautorski, dzięki czemu ambitny czytelnik może się zorientować, czy to konkretne badanie go interesuje oraz zgromadzić trochę więcej specjalistycznej wiedzy. 

W swoim przytaczaniu badań autorzy nie są w pełni stronniczy. Zostały przywołane również badania które, choć, jak pozornie by się mogło wydawać, powinny potwierdzać skuteczność terapii, pozostawały nieistotne statystyczne. Dodatkowym bonusem jest możliwość prześledzenia „nieudanych” badań, aby zaobserwować ewolucję teorii – w wielu przypadkach ten łańcuch przyczynowo-skutkowy prób i porażek prowadził do jej udoskonalenia i zauważenia istotnych zależności – jest to więc również ciekawa lektura dla ludzi zainteresowanych teoretycznym rozwojem nauki jako takiej.

W swoim omawianiu zagadnienia pisania ekspresywnego autorzy nie ograniczają się do samych jego efektów – jak na naukowców przystało, podejmują próby wyjaśnienia tej skuteczności. Staje się to w pewien sposób pretekstem do poruszenia kilku wątków pobocznych dla terapii przez pisanie. Podczas lektury można znaleźć odwołania do korzyści z pisania listów, sposobu działania wykrywacza kłamstw czy problemu białego niedźwiedzia.

Pozycja, zdawałoby się, jedynie naukowa, nie jest pozbawiona aspektu praktycznego. Autorzy ochoczo zapoznają czytelnika (terapeutę bądź laika) z instrukcjami do ekspresywnego pisania, róznymi sposobami praktykowania oraz dają istotne wskazówki dla chętnych do rozpoczęcia tego rodzaju autoterapii.

Książka „Terapia przez pisanie” stanowi zarazem pozycję naukową, popularnonaukową jak i poradnik z elementami biograficznymi. Zadowolić może i terapeutę, psychologa, pasjonata nauki, i kogoś, kto interesuje się pisaniem czy sztuką, a z psychologią ma mniej do czynienia na codzień.

Agata Górnicka

SKN „Dialog” ma przyjemność przedstawić recenzję książki „Rezyliencja” autorstwa Ricka oraz Forresta Hanson. Recenzja powstała we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym.

REZYLIENCJA CZYLI JAK UKSZTAŁTOWAĆ FUNDAMENT SPOKOJU, SIŁY I SZCZĘŚCIA

Wiele ukazujących się ostatnio książek z zakresu psychologii próbuje odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób żyć szczęśliwie, osiągać zamierzone cele, dążyć do jak największego dobrostanu. Nieco rzadziej poruszanym, a jednak jakże istotnym pytaniem jest natomiast jak radzić sobie w świecie, który nie zawsze stwarza nam takie warunki, jakich byśmy sobie życzyli. Co robić w obliczu pojawiających się trudności?

Rezyliencja to nic innego jak umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami i mierzenia się z napotykanymi na drodze życiowej wyzwaniami, by lepiej wykorzystywać pojawiające się możliwości.

Na wstępie książki autorzy przypominają podstawową zasadę psychologii i medycyny, która głosi, że „droga życiowa człowieka zależy od trzech czynników: tego, jak radzi on sobie z wyzwaniami, jak chroni swoje słabe punkty i jak zwiększa swoje zasoby.” I choć nie możemy wpływać na pojawiających się na naszej drodze ludzi oraz okoliczności, to możemy wzmacniać siły psychiczne, czyli mentalne zasoby, które pomagają nam pokonywać przeciwności życia codziennego.

Rozwijanie rezyliencji umożliwia lepsze zaspokajanie swoich potrzeb w różnych sytuacjach życiowych, co skutkuje zwiększeniem dobrostanu. Do podstawowych potrzeb człowieka należą: potrzeba bezpieczeństwa, satysfakcji oraz więzi. Główne sposoby zaspokajania potrzeb to natomiast: rozpoznawanie, zapewnianie zasobów, regulowanie oraz odnoszenie się. Zestawiając wymienione wyżej potrzeby z ich metodami zaspokajania, otrzymujemy 12 podstawowych sił wewnętrznych: współczucie, uważność, uczenie się, siłę charakteru, wdzięczność, wiarę w siebie, spokój, motywację, bliskość, odwagę, aspirację oraz szczodrość. Powyższe 12 kompetencji stanowi jednocześnie tytuły 12 rozdziałów książki, opisujących praktyczne metody ćwiczenia powyższych umiejętności psychicznych, składających się na rezyliencję. 

Autorzy w przejrzysty i wyczerpujący sposób tłumaczą, na czym polegają poszczególne siły wewnętrzne oraz w jaki sposób można je wzmacniać. Odwołują się przy tym zarówno do naukowej wiedzy psychologicznej, jak i do osobistych doświadczeń. W ramkach zamieszczono konkretne ćwiczenia, pozwalające rozwinąć kompetencje składowe rezyliencji. Każdy rozdział rozpoczyna się stosownym cytatem, natomiast kończy podsumowaniem, w którym zawarte zostały najważniejsze kwestie dotyczące omawianej umiejętności psychicznej. Przydatny dodatek dla zainteresowanych może stanowić również obfita bibliografia podzielona według rozdziałów tematycznych. 

Książka obfituje w praktyczne wskazówki oraz liczne przykłady dnia codziennego. Napisana pełnym życzliwości stylem i nienarzucająca, może stać się cennym poradnikiem w drodze ku doskonaleniu sił psychicznych. Znacznym walorem lektury jest ponadto bardzo przejrzysty układ graficzny, a także lekki i konkretny styl pisania. 

Poradnik ten polecamy nie tylko osobom zawodowo zajmującym się psychologią czy psychoterapią, lecz także wszystkim, którzy chcieli zwiększyć swój komfort życia poprzez rozwijanie odporności psychicznej. Przyjazny dla odbiorcy język sprawia, że książka będzie zrozumiała również dla osób nie zajmujących się psychologią w sposób naukowy, a dla każdego stanowić może inspirację do rozwoju i pracy nad sobą. 

Magdalena Szczecińska

SKN „Dialog” ma przyjemność zaprezentować recenzję dwóch wersji książki "Przewlekły ból. Terapia poznawczo-behawioralna" John D. Otis. Czytelnik może wybrać pomiędzy wersją dla terapeuty oraz pacjenta. 

Recenzja powstała we współpracy z GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

..................................................................................

Przewlekły ból może uniemożliwić wykonywanie dawnych aktywności oraz pozbawić wielu aspektów życia. Leczenie go kojarzy się na ogół ze sposobami medycznymi, różnymi zabiegami czy zażywaniem leków. Pacjentom cierpiącym na przewlekły ból może jednak pomóc także psychoterapia. Podręcznik Johna D. Otisa opisuje opracowany przez niego program mający na celu ulżyć takim osobom, a także poprawić ich codzienne funkcjonowanie. 

Podręcznik rozpoczyna rozdział informacyjny. Znajdują się w nim ogólne informacje o programie, takie jak podstawy naukowe, cele programu, informacje dotyczące przeprowadzania go oraz wyjaśnienie, czym jest ból przewlekły. Terapia składa się z jedenastu sesji. Każda z nich wprowadza nową technikę, dzięki której pacjent będzie mógł lepiej radzić sobie z dolegliwością. Podczas terapii ustalane są trzy rodzaje celów: ogólny, dotyczący całej terapii, tygodniowe cele behawioralne, ustalane na każdym kolejnym spotkaniu, oraz cele w ramach zadania domowego, do zrealizowania przez pacjenta między sesjami. W rozdziale tym znajdują się również wskazówki dotyczące zastosowania programu w terapii grupowej, a także włączenia osoby bliskiej dla pacjenta w proces terapeutyczny jako osoby wspierającej.

Program pierwszego spotkania obejmuje wywiad kliniczny. Podręcznik zawiera szczegółowy kwestionariusz służący do określenia swojego stanu przez pacjenta. Jest on dobrze opisany, a także podany jest przykład wypełnionego formularza. Dzięki niemu terapeuta dowie się niezbędnych informacji o pacjencie zarówno natury zdrowotnej (szczególnie informacje dotyczące przewlekłego bólu), ale także życia prywatnego (sytuacja życiowa, aktywność w wolnym czasie). W przypadku, gdyby terapeuta miał pierwszy kontaktować się z pacjentem, może wspomóc się przykładem rozmowy telefonicznej z osobą nieprzekonaną do terapii związanej ze swoją przypadłością. 

Każdy kolejny rozdział szczegółowo opisuje sesje wchodzące w skład programu, włączając w to omówienie zadania domowego z poprzedniego spotkania i wyznaczenie kolejnego. Podczas pierwszej sesji ustala się z pacjentem cele terapii uprzednio omawiając z nim wyników oceny diagnostycznej oraz wyjaśniając jak powstaje ból oraz jaki ma wpływ na funkcjonowanie. Na każdym kolejnym spotkaniu pacjent dowiaduje się coraz więcej o bólu. Poznaje także metody mogące poprawić jego samopoczucie i pozwalające mu na doświadczanie aktywności, które z powodu swojego schorzenia porzucił. Do omawianych technik należy oddychanie torem przeponowym, progresywna relaksacja mięśni i wizualizacja. Kolejne sesje mają na celu zmianę myślenia o bólu, a także zdobycie przez pacjenta umiejętności radzenia sobie ze stresem, planowania aktywności w ciągu dnia, czy radzenia sobie ze złością. Sesja dziesiąta obejmuje tematykę higieny snu, zaś ostatnia, jedenasta, dotyczy zapobiegania nawrotom bólu. Na końcu książki znajduje się wzór ankiety do wywiadu klinicznego oraz arkusz celów do skserowania. Materiały te dostępne są także na stronie internetowej wydawnictwa.

Wraz z podręcznikiem wydano również poradnik dla pacjenta. Zawiera on wiele istotnych informacji, które terapeuta przekazuje podczas programu pacjentowi. Jest to swego rodzaju zbiór notatek, dzięki czemu pacjent może wrócić do wiedzy zdobytej podczas sesji w każdym momencie. Znajdują się tam również opisy wszelkich ćwiczeń i umiejętności, a także miejsca na uzupełnianie zadań domowych i innych ćwiczeń wymagających zapisywania.

Każdy rozdział opisuje w podrozdziałach kolejne elementy spotkania. Zamieszczone są w nich czasem tabelki, bądź przykłady. Wszystkie sesje są opisane naprawdę przejrzyście i jasno, tak więc nawet terapeuta z małym doświadczeniem bez problemu powinien poradzić sobie z przeprowadzeniem terapii. Treść programu jest różnorodna i ciekawa. Sama lektura podręcznika może wnieść dużą porcję wiedzy nie tylko na temat bólu przewlekłego. Opisane metody radzenia sobie ze złością czy ze stresem, nadają się do zastosowania również w innych przypadkach, co czyni pozycję bardziej uniwersalną, niż mogło to się wydawać. Zachęcam więc do lektury nie tylko terapeutów mających do czynienia z osobami doświadczającymi przewlekłego bólu, ale i każdego zainteresowanego metodami poprawiania samopoczucia, czy programami terapeutycznymi. 

Karolina Rybak

SKN „Dialog” ma przyjemność przedstawić recenzję książki „Umysł otwarty i zamknięty” Miltona Rokeacha. Jest to pierwsza nasza recenzja publikowana we współpracy z Wydawnictwem Naukowym PWN. 

UMYSŁ OTWARTY I ZAMKNIĘTY

Czy autorytaryzm nierozerwalnie wiąże się z jednym zestawem przekonań? Czy w obrębie tego samego zestawu przekonań funkcjonują ludzie bardziej „otwarci” i bardziej „zamknięciu”? Czy istnieje związek między tym, co uważamy, a tym, jak myślimy?

To tylko kilka z całego szeregu ważkich pytań, które stawia (i na które próbuje odpowiedzieć) psycholog społeczny Milton Rokeach w omawianej poniżej książce „Umysł otwarty i zamknięty” (PWN, 2018). Nie jest to nowy głos w dyskusji o naturze przekonań (wersja oryginalna ukazała się w 1960 roku), niekoniecznie jednak traci przez to na sile czy aktualności. 

Książka jest de facto poważną monografią dotyczącą systemów przekonań, napisana jest jednak bardzo przystępnie (w czym zapewne spory udział ma udany przekład autorstwa Pana Aleksandra Wojciechowskiego). Obcujemy więc z językiem żywym, ale przypominającym czasem - np. nielicznymi zwrotami typu "Murzyn" - że mamy do czynienia z tekstem kulturowo i społecznie osadzonym w pewnym stopniu w latach 60. ubiegłego stulecia. Pozostawienie tych nielicznych artefaktów, które dziś uznajemy za problematyczne, wydaje się o tyle uzasadnione, że wzbogaca książkę o dodatkowy kontekst pogłębiający interpretację stawianych w niej tez.

Część pierwsza to podwaliny teoretyczno-metodologiczne: autor przybliża pojęcie systemów przekonań, dzieląc je jednocześnie na otwarte i zamknięte (bardziej lub mniej podatne na zmiany). Wprowadza też pojęcie systemów przekonań negatywnych, czyli zbioru zestawów poglądów odmiennych od własnego systemu jednostki w stopniu określającym ich akceptowalność. Co interesujące, w ujęciu Rokeach’a systemy przekonań, w tym i tych negatywnych, niekoniecznie muszą, ale mogą być uporządkowane logicznie. Przykładem spójniejszego zestawu przekonań w ramach całościowego systemu może być przejęta z zewnątrz ideologia. 

W części pierwszej przedstawiono też dwa narzędzia, które będą wykorzystywane przy opisywanych dalej badaniach: Skala Dogmatyzmu (czyli trwałości całego systemu przekonań), oraz skala Opinii Bezkompromisowych (sprawdzająca stopień, w jakim kompatybilność poglądów innych ludzi wpływa na nasz stosunek do nich).

4 kolejne części to łącznie 17 rozdziałów dotyczycących badań empirycznych przeprowadzonych w celu weryfikacji założeń teoretycznych poczynionych przez autora. Szczegółowe omówienie każdego z nich wykracza poza zakres niniejszego tekstu, ale struktura rozdziałów empirycznych jest przejrzysta i pomyślana w taki sposób, by umożliwić czytelniczkom i czytelnikom dokładny wgląd w metodologię i przebieg omawianego badania, pozwalając jednocześnie osobie mniej zainteresowanej tymi aspektami na przeskoczenie do klarownego podsumowania wieńczącego każdy rozdział. 

Ostatnia, szósta część to podsumowanie całości - próba syntezy zaobserwowanych wniosków, zmierzenia się z ograniczeniami metodologicznymi i postawienia pytań badawczych na przyszłość. Na końcu, poza zwyczajową bibliografią, znajdziemy również Aneks zawierający kwestionariusze używane w omawianych badaniach empirycznych. 

Warto w tym miejscu wspomnieć o - zależnie od przyjętej perspektywy - najmocniejszym lub najsłabszym punkcie książki: autor podjął trud badania struktur systemów przekonań, celowo odsuwając na bok specyfikę wypełniających je treści czy kategorii. Zabieg taki wydawał mu się konieczny po to, by umożliwić swobodną eksplorację psychologicznych elementów wspólnych i różnych dla systemów przekonań dotyczących polityki, religii, filozofii czy nauki - kategorii nie istniejących na podstawowym poziomie psychologicznym i niejako na niego "nabudowanych".

Jest to również próba obiektywizacji naukowej zagadnień sztywności (zachowań, poglądów) czy dogmatyzmu (systemu przekonań) rozumianych jako wynik pewnego podejścia do przetwarzania rzeczywistości, obecnego się w różnych systemach przekonań i nie przypisanego wyłącznie do żadnego z nich. W świetle wspomnianych wcześniej artefaktów językowych można poddać w wątpliwość stopnień tej obiektywizacji, stawiając pytanie o to, czy nie jest to w praktyce emanacja systemu przekonań samego Rokeach’a - autor jest świadomy tego zarzutu i przyjmuje go z pokorą, zapewniając o swoich jak najlepszych intencjach, ale ostateczną ocenę pozostawiając jednak samym czytelnikom. Takie, a nie inne ujęcie tematu wydaje się w każdym razie uzasadnione o tyle, że przedmiotem zainteresowania jest tu psychologiczny wymiar przekonań, a nie konsekwencje ich treści.

Efektem poczynionych i weryfikowanych w toku książki założeń jest też inne rozumienie uprzedzenia, które w ujęciu Rokeach’a okazuje się być pojęciem psychologicznym i  uniwersalnym pod względem treściowym i kategorycznym (a nie dotyczącym np. wyłącznie nietolerancji kojarzonej z szeroko rozumianą prawicą polityczną) i wynikającej z umiejscowienia kontinuum podobieństwa-dystansu systemów przekonań, a nie cech socjologicznych (płci, pochodzenia etnicznego, etc.). Jest to podejście o kontrowersyjnych, ale i interesujących konsekwencjach. Jedną z nich jest to, że w takim ujęciu tolerancja rozumiana jest zawsze jako akceptacja bez względu na stopień podobieństwa systemów poglądów (czyli pełna akceptacja osób podzielających nasz system poglądów nie jest sama w sobie przejawem tolerancji, nawet jeśli mowa o osobach z grupy mniejszościowej).

Od oryginalnego wydania "Umysłu otwartego i zamkniętego" mija 59 lat, podczas których prowadzono dalsze badania w obszarze przekonań i wynikających z nich podziałów. Czy przez to książka Rokeach’a zdezaktualizowała się? Zbieżność przynajmniej części wniosków zawartych na jej kartach z możliwą do zaobserwowania na różnych obszarach społecznych polaryzacją postaw wydaje się wskazywać na to, że chyba nie do końca. Dlatego „Umysł otwarty i zamknięty” można z czystym sumieniem polecić wszystkim, którzy poszukują odpowiedzi na pytanie o to, co wpływa na nasze przekonania o innych ludziach - dostarczy tu nie tylko wielu materiałów pod ciekawe rozważania, ale będzie też stanowić ciekawy punkt odniesienia podczas dalszej eksploracji tematu.

Paweł Urban

SKN „Dialog” zaprasza do zapoznania się z kolejną z naszej serii recenzji książek o tematyce psychoterapeutycznej. Poniższa recenzja powstała we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym. 

Studenckie Koło Naukowe Psychoterapii DIALOG
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Stawki 5/7, 00-183 Warszawa
logotyp