logotyp

Wiosna. Rok 1968. Paryż. Ale jakiś inny niż ten, o którym zwykle myślimy przywołując na myśl romantyczne alejki, barwne kawiarnie, eleganckie kamienice, ulicznych muzyków czy pejzaż z wieżą Eifflea w tle. Bertolucci serwuje nam intensywny, pełen przemocy ale też idei obraz Paryża prawdziwie francuskiego, który stoi u progu kolejnej rewolucji. Tym razem nie dźwięki akordeonu, a ochrypły głos Janis Joplin, elektryczna gitara Hendrixa i hałas z piwnic, do których sprowadzono w tej epoce ,,niemoralnyjazz, dominują na ulicach francuskiej stolicy i w sercach młodych Paryżan. W maju 1968 roku, studenckie protesty paraliżujące całe miasto to manifest ludzi, którzy chcą zredefiniować zastaną rzeczywistość; agresja jest skierowana przeciwko nadużyciom policji, dyskryminacji, kapitalizmowi i krępującej jednostkę tradycji. Są porywczy, głośni, bezkompromisowi, gniewni izagubieni. Ale czy to właśnie nie jest definicja młodzieńczego buntu? ,,Marzycieleto niezwykle intrygujący obraz wewnętrznych rozterek ludzi na progu dorosłości. Porusza uniwersalne zagadnienia wyboru własnej ścieżki, odrzucenia infantylnych zachowań, przejęcia odpowiedzialności za siebie i innych, a w końcu opowiedzenia się po pewnej stronie i podjęcia walki o swoje przekonania, by nie stać się jedynie kopią swoich rodziców.

 

Ciekawym rozwiązaniem reżysera było wrzucenie w ten obraz Paryża z końcówki lat sześćdziesiątych trójki młodych, pięknych bohaterów - Isabelle, Matthew i Theo - miłośników kina, głośnych, nieokrzesanych buntowników, którzy odzwierciedlają idee francuskich sytuacjonistów.

Oczom widza ukazuje się spójna kompozycja miejsca i akcji, co angażuje go emocjonalnie i pozwala mu przenieść się myślą w świat ,,Marzycieli. Bohaterowie prowadzą płomienne dyskusje na temat kina, polityki, zaczytują się w komunistycznych esejach, uczestniczą w studenckich strajkach. Odkrywają siebie i swoją seksualność. Wspólnie odtwarzają sceny z klasyki filmowej biegnąc razem przez Luwr, adaptując dialogi, ruchy, mimikę aktorów, bawiąc się światłem i perspektywą, jak w kinie noir. Jest to próba odnalezienia siebie, poszukiwania wzorca i natchnienia, które ,,Marzycieleodnajdują na ekranie. Można odnieść wrażenie, że próbują  kształtować rzeczywistość jednocześnie prawie wcale jej nie dotykając. Unoszą się nad nią przesiąknięci nęcącą wizją, jaką serwuje im komunizm.Interpretują komunistyczne hasła bez większej refleksji, oczekując świata, w którym spełniają się obietnice o równości i wolności, króluje indywidualizm jednostki wyrażającej się poprzez sztukę. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie wrażenie, jakie odnosi widz, że ich rozmowy są stosunkowo infantylne, a świat wewnętrzny i zewnętrzny (m.in relacji, jakie ich łączą) jest nieuporządkowany. Krytykują kapitalizm i kulturę zysku, samymi żyjąc przez miesiąc wyłącznie z pieniędzy zamożnych rodziców. Mają własną wizję świata, nie mając do końca sprecyzowanej wizji własnego jutra. Koniec końców, jedynie Matthew potrafi trzeźwo spojrzeć na rzeczywistość, niejako przyjmuje odpowiedzialność dorosłości, natomiast bliźnięta Isabelle i Theo w końcowej scenie wybierają pogoń za niedookreślonym celem, opartym na hasłach, w które wierzyli.

Równie silnie co aspekt psychologiczny filmu, podkreślona jest apoteoza kina. Sceny ze starych dzieł kinowych wplecione są w dynamiczne obrazy, które stworzył Bertolucci. Wciąż żywe, czarno-białe sceny przenikają barwną scenerię ,,Marzycieli. Jest to prawdziwa wisienka na torcie dla tych, którzy oprócz refleksji jakie niesie historia, chcą z odrobiną nostalgii wspomnieć produkcje Chaplina czy Sternberga.

Problematyka buntu młodzieńczego, szukania własnych ścieżek  przewija się na ekranie stosunkowo systematycznie, dlatego ,,Marzycielenie wnieśli żadnego nowego wątku do historii kinematografii. Jednak najlepszym powodem do obejrzenia filmu jest to, że pozostawiają widza z ogromną dawką estetycznych przeżyć i indywidualnych wniosków oraz - co najlepsze - w pewnym niedosycie związanym z niejasnym zakończeniem, pozostawiającym szerokie pole do interpretacji.

 

 

Weronika Białek

 

Studenckie Koło Naukowe Psychoterapii DIALOG
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Stawki 5/7, 00-183 Warszawa
logotyp